poniedziałek, 26 kwietnia 2010

8. cz.I

Inauguracja nastąpić miała lada dzień i znów przez czas długi praca… Niechęć była tym większa, że Albus wybył i nikt nie będzie mógł pomagać Pustelnikowi w epistemografi. Uwielbiał Mistrzynię, była w stanie nauczyć go wszystkiego, jednakowoż, chciał wiedzieć więcej, chciał ją zaskakiwać. Krzątał się po domu, chciał podokańczać milion spraw, które zaczął, ale których nie dane było mu ukończyć w tym czasie. Teraz czekało go po trzykroć czy czterykroć więcej pracy i o stokroć mniej czasu. Jeszcze nie widać było słońca, kiedy do chatki zapukała jakaś ożywiona osoba:
- Pat otwieraj, wiem że tam jesteś. Pat! – dobijał się przybysz.
Pustelnik lekko zdekoncentrowany wygramolił się z łóżka, pstryknął palcami, by się jakoś ogarnąć i otworzył pospiesznie drzwi.
- Bella ?! Co Ty tu robisz ? – spytał skołowany.
- Przyszłam Cię odwiedzić przed inauguracją, co nie można ?
- Oczywiście, że można. – I wpuścił niską, śliczną blondynkę w próg swego domostwa. Ubrana w cekinową, krótka sukienkę, odsłaniającą uda. usiadła na krześle.
- Malinowej ? – spytał gospodarz
- Poproszę.
- Więc co Cię tu sprowadza moja droga ?
- Plotki i fakty – usłyszał odpowiedź, krzątał się przygotowując napój malinową herbatę miał wyjątkowo na wierzchu, wśród książek, na półce z historią królestwa.
- Jakież to informacje Cię sprowadzają ? – pytał mieszając wodę.
- Mistrzyni odeszła. – rzuciła bezpretensjonalnie, z jakimś dziwnym żalem.
- O to dobrze, czyż nie o to nam chodziło? – ucieszył się Pat
- Ale to nie Teranie odeszła. – mówiła krótkimi sztywnymi zdaniami, co było niepodobne do jej zwykłej zawiłej mowy.
Pat zastanowił się chwilę:
- Nie ? – nie dowierzał – w takim bądź razie kto? Saruj? Sibema?
- Nie, nie, nie. – zaprzeczała.
Pat nalał przyjaciółce herbaty, w ładny bladoróżowy szklany kubek wysadzany perłami. Odwrócił się by podać jej wywar, kiedy ona wypowiedziała słowa, które nie chciały dojść do uszu Pata, czary Pustelni, rzeczy, których nie chciał słyszeć w tym miejscu zakrzywiały swe dźwięki i nie mogły nie dochodzić do jego uszu. Jednak Bezimienny chciał dowiedzieć się o kim była mowa i przywołał bytujące gdzieś między obecnymi słowo do swych uszu. I chatkę wypełniło krótkie ciche słowo wypowiedziane przez Bellę:
- Cinom.
Pat puścił kubek, który miał podać gościowi, ten rozbił się na milion kawałków, a jedna z pereł go okalających przeturlała się wprost pod stopę przybyłej.
- Jak to? – mówił prawie bezgłośnie.
- Też byłam zdruzgotana – Pat wodził ręką w powietrzu wyszukując nią oparcia krzesła, kiedy w końcu je znalazł przystawił je sobie i opadł na nie – udało mi się jednak dowiedzieć, że Cinom, bardzo dużo mocy odbierało stawienie się w Towarzystwie, a wesz przecie ile mocy prócz tego wykorzystywała chociażby na naszych lekcjach, a pamiętaj, że nie tylko my byliśmy jej podopiecznymi.
- No wiem, że wypruwała z siebie wszystkie ośrodki mocy, byleby nas czegoś nauczyć, ale jak ja teraz zdam egzaminy? Przecież ktoś nas musi przygotować, kto będzie w jej zastępstwie? – kolejne pytania wypadały mu z ust.
- Nic nie wiem.
- Poczekaj tu chwilę. – poprosił, sam wspomógł się laską i otworzył drzwi na oścież.
Końcem laski zakończonym jego umiłowanym czarnym diamentem wycelował w niebo i zawołał donośnym głosem:
- Matyldo!
Nic szczególnego się nie wydarzyło, prócz wystrzelonej wiązki światła w niebo. Pat chciał wrócić na miejcie, jednak między drzewami coś się poruszyło. Po żwirowej ścieżce kroczyła Matylda:
- Nie trzeba było Bezimienny.
- Co, ale jak ?
- Widziałam jak Bella wyruszał do Ciebie, domyśliłam się o czym chciała z Tobą rozprawiać, a ponieważ mam chyba potrzebne wam informacje to pozwoliłam sobie przybyć tu za nią. Koniec.
- Wejdź proszę – wskazał jej swoje poprzednie, ona wchodząc powiedziała:
- Amis – i zbita szklanka, wraz z zawartością wróciła do poprzedniej postaci.
Matylda podała ją Belli. Pat tymczasem wyczarował nowe krzesło.
- Więc kto obejmie Mistrzostwo za Cinom ?

3 komentarze:

  1. Czytając Twoje dzieła czuję się, jakbym rozszyfrowywała Enigmę XP
    Mniej więcej się orientuję, ale dobrze wiesz, że mój głód słów jest niezaspokojony.
    PS Jassin pozdrawia

    OdpowiedzUsuń
  2. +1000 za Jurasa :P

    OdpowiedzUsuń
  3. no dobra, a pozostałe mistrzynie czym się specjalizowały? innymi "przedmiotami"?

    OdpowiedzUsuń